Covid zmienił sytuację wielu z nas. Czy będzie lepiej ? Ja w to wierzę. Co dałoby mi wierzenie, że będzie gorzej i coraz gorzej ? Większy stres, może pogorszony nastrój, używki…. Ja tego nie chcę.

Czas Twój i mój upłynie, więc czemu nie być dobrej myśli? Boisz się rozczarowania? Trudno. Jeżeli Ci nie wyjdzie, rozczarowanie będzie trwało tylko chwilę, a życie wcześniej z pozytywnym nastawieniem o wiele dłużej. Projektuj się na dobre 😊

TYJEMY. Jedni tak, inni nie. Są osoby, które dzięki pandemii miały więcej czasu, aby zadbać o siebie, a są osoby, które mimo czasu, nie udźwignęły izolacji i uciekły w podjadanie. Jesteśmy różni.

Jedno jest pewne. Otyłość, a nawet nadwaga nie sprzyja zdrowiu. Gdybyśmy jutro mogli odczuć powikłania otyłości to może byłoby to pewnym motywatorem, aby coś zmienić w stylu swojego życia. Niestety tak nie jest. Przez lata więcej kilogramów może nam nie przeszkadza. W pewnym momencie zaczynamy obserwować, że  jest nas więcej,  a potem jeszcze więcej. Już nie jeansy, a dresy, nie szpilki a trampki. Zaczynamy czuć ból kolan, pleców.  Wysypianie się również traci na jakości, bo w nocy jest nam ciężko przewrócić się na drugą stronę. Większa senność, problemy z koncentracją, frustracja, żal, izolacja i powikłania.

Moim największym marzeniem jakie mam, jest pomóc innym, aby powyższy scenariusz zmienić lub aby w ogóle nikt nie musiał w nim brać udziału.

Covid, wielu z nas pokrzyżował plany. Czy to znaczy, że mamy to zajeść ? Wiesz dokładnie, że to nie jest ten kierunek.

Ważna informacja jest taka, że możesz zmienić swoje nawyki. Nie trwa to tydzień. Trwa znacznie dłużej. Jednak pamiętaj o tym, że czas płynie.  I tak przyjdzie wiosna, lato i tak na okrągło. Czy nie cudnie byłoby  delektować się życiem, swoimi pasjami, rodziną, zdrowymi smakami, sportem, podróżami zamiast trudzić się z wiązaniem butów i wejściem na pierwsze piętro?

Pierwszy krok polega na znalezieniu gotowości do zmiany. Jeżeli nie chcesz, nic nie zrobimy. Co innego jeżeli w siebie nie wierzysz. Tego nie rozumiem. Niewiara jest na poziomie Twojego umysłu. Nic się jeszcze nie stało, a Ty już zakładasz, że Ci się nie uda. Tego nie wiesz. Może wcześniej nie byłaś, nie byłeś gotowy do prawdziwej, stabilnej zmiany nawyków życiowych. Może chcieliście zrobić to za szybko, na skróty, na chwilę…. Ten model nie działa. Zmiana i redukcja wymaga czasu. Chodzi o codzienne powtarzanie nowych, tych samych czynności, które prowadzą Cię w kierunku zdrowia.

Jeżeli jest chęć i gotowość, proszę zrób badania krwi. To jest ważne.  Może się okazać, że w twoim przypadku będzie niezbędne wspomaganie zmiany poprzez leczenie farmakologiczne. Bronisz się przed lekami? Nie redukując masy ciała, prędzej czy później będziesz stała w kolejce po leki w aptece.

Dzisiaj mamy dużo możliwości medycznych, wspierających utratę wagi. Jakie badania zrobić ? Jest ich sporo, ale nie wszystkie będą Ci potrzebne. Możesz skonsultować się z lekarzem lub umówić się do naszego gabinetu ( online) na bezpłatną konsultację, podczas której po przeprowadzenie wywiadu, zarekomendujemy Ci odpowiednie badania.

Kolejny krok to plan na swój dzień. Bez planu, stare nawyki będą robić to samo. Wysyłać Cię po dokładkę, deser, butelkę wina do kolacji i odpoczynek na kanapie.

Nie musisz zmieniać wszystkiego od razu. W zmianie „mniej” znaczy „ więcej”. Wypisz na kartce co chciałabyś robić inaczej, aby poczuć pierwsze efekty, które będą podmuchem wiatru, a Twoja motywacja wejdzie na wyższy poziom. Może wprowadzisz 4 regularne posiłki bez podjadania w ciągu pierwszych 7 dniu?  Może 8 dnia spróbujesz jeść 3 posiłki ? Możesz również zmienić talerze z dużych na małe i rozpoczynać każdy posiłek zjedzeniem miski ulubionych warzyw. Jeżeli nie masz ulubionych warzyw, to czas na to, aby to zmienić. Nigdy nie będę przekonywać Cię do brukselki 😉, ale cukinia czy bakłażan są chyba ok ? Każdy z nas ma inne preferencje żywieniowe. Podczas powrotu na zdrowe tory, ważna jest różnorodność produktów. Możesz dopierać je kolorami. Im więcej kolorów na talerzu tym lepiej. Jeżeli nie wiesz,  gdzie popełniasz błąd w swoim żywieniu, może warto zapisywać co, kiedy, ile i gdzie jesz? Może okazać się, że jesz za często, za duże porcje, za dużo przetworzonego  jedzenia….

Kiedy stworzysz swój plan działania, warto posiadać plan minimum, który wykonasz każdego dnia. To motywujące i jesteś ciągle w procesie. Czasem nie dasz rady pójść na spacer, wypić 2l wody czy zjeść 5 porcji warzyw. To jest jak najbardziej ok. Różne są nasze dni. Proponuję Ci, abyś zawsze rano stworzyła swój plan minimum. Może to być min. 7000kroków dziennie lub pójście spać max. o 22.00 albo wypicie 4 szklanek wody. Analizuj wieczorem co możesz zrobić lepiej dla siebie następnego dnia.

I pamiętaj, skupiaj się tylko na tym co dzisiaj. Aby zdrowieć tylko jednego konkretnego dnia.

Czasy pandemii poprzez zatrzymanie nas, sprawiły, że więcej osób stało się uważnych na siebie, swoje potrzeby, zdrowie, priorytety. Ten czas pokazuje, że każdego dnia może się wszystko zmienić i nie będziesz mieć na to wpływu. To na co możesz mieć wpływ to Twoje decyzje, wybory… Bądź jak łosoś, który płynie pod prąd. Weź „te dzisiejsze trudniejsze czasy”, za „sprzyjające  Twojej zmianie czy metamorfozie”. Odchudzanie może okazać się zdecydowanie skuteczniejsze. Jeżeli pracujesz z domu, możesz mieć większy wpływ na przygotowanie posiłków czy szybki trening przez youtube. Staraj się nie szukać wymówek. Po co? Postanów sobie, że to jest najlepszy czas dla Ciebie, aby zawalczyć o  formę, o jakiej marzysz.

TYLKO TY jesteś odpowiedzialny za wynik jaki osiągniesz. Nawet nie wiesz jak bardzo wierzę w Twoją zmianę……

Uściski,

Udostępnij na: